Uprawiam trekking we włoskich Dolomitach z czterolatkiem !

To zdanie (z tytułu) pierwszy raz ze wzruszeniem, wypowiedziałam w 2018 roku we wrześniu, podczas pierwszej takiej wyprawy (wtedy miał ponad 3 lata!). Ile to wzruszenia przepełniło moją głowę, a wasze wiadomości, które składały się głównie z treści „Kaśka !!! jesteś niesamowita, oglądamy Was, uważajcie tam na siebie”. Przepełniały moją skrzynkę na instagramie i powodowały, że wieczorami, kiedy miałam chwilę wyciszenia, tylko dla siebie, po moich policzkach spływały łzy.

Rok później, zorganizowałam taką samą dziką wyprawę, naszym „kamperem” peżotem 207 sw. Pojechaliśmy ciut dalej. Ale pozostaliśmy w ukochanych Dolomitach. Tym razem, jechałam na „cwaniaka” gdyż 3 miesiące przed tą konkretną „samotną” wyprawą, byliśmy tam wszyscy razem, wypożyczonym kamperem. Staliśmy na uboczu drogi i podziwialiśmy Passo Gardena, które przepełniało gwar pędzących motocykli, innych kamperów i mnóstwo turystów.

W tamtej chwili, w mojej głowie, zasiałam myśl: wrócę tu we wrześniu na swoje urodziny (myśl z czerwca 2019r).

No i wróciłam. Z bagażnikiem na dachu, łóżkiem na tyłach auta i z najlepszym podróżnikiem – synem !

Plan był prosty. Dojechać na bezpieczny parking. Zrelaksować się, wczesnym rankiem ruszyć na szlak. A jaki szlak? Taki dla samodzielnego pokonania przez małe nóżki. Długo nie musiałam szukać. Google-maps było moją ulubioną stroną, zaraz po porannej kawie.

FORCELLA CIER: (wpiszcie tą nazwę w google maps) Poniżej wyświetlonej nazwy, znajdziecie duży zaznaczony PARKING. Co do czasu przejścia z tego parkingu do przełęczy FC, to nie brałam go na poważnie, gdyż to żaden szlak, czy mapa turystyczna, więc mogłam tylko sprawdzić odległość i ewentualne przewyższenie. Pamiętam, że na jakiś włoskich stronach czytałam z translatorem, o tym szlaku i wiedziałam, że będzie on idealny i bardzo widokowy ! Czyli zatrzymamy się mnóstwo razy by wykonać dużo zdjęć.

Czas od pierwszego zdjęcia po wyjściu z auta to 10:00, czas dojścia na wyznaczoną przełęcz to 12:02. Po drodze zatrzymaliśmy się na chwilę zabawy w pobliskim schronisku. Na szlaku, zatrzymywaliśmy się wiele razy, na zdjęcia, na odpoczynek, na siku, na żelki itp.

A jak to wyglądało z perspektywy zdjęć. ZAPRASZAM NA FOTORELACJĘ.

Jeśli dotrwałaś tu do tego miejsca i w głowie, kręci Ci się myśl, że “Ty byś się nigdy tak nie odważyła sama z dzieckiem ruszyć przed siebie” to mam coś na zachętę:

PRZESTAŃ CZEKAĆ, AŻ ZNAJDZIESZ SIĘ WE WŁAŚCIWYM MIEJSCU, ABY ŻYĆ NAJLEPIEJ JAK CHCESZ. NIGDY NIE BĘDZIE NA TO „ODPOWIEDNIEGO CZASU” .

Wielkie cele zmieniają Twoje życie – a zmiany są przerażające. Początkowo czuć opór. Pojawiają się wymówki, przekonania, to normalne! Prawdziwą przeszkodą z którą musisz się zmierzyć jest zwalczenie tych przekonań. Musisz w siebie uwierzyć, że możesz żyć tak jak chcesz. Skoro potrafimy uwierzyć, że brak czasu, brak kasy, czy brak ….(wstaw swój brak), przeszkadza nam w dążeniu do ciekawego życia. To zmieńmy myślenie.

Dzieci są na to idealnym przykładem. One czasami nie wiedzą, że czegoś nie da się zrobić i właśnie to robią. Bo jeszcze nikt im nie zdążył powiedzieć, że się nie da.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *